Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Prawomocny wyrok przeciw Chung Hong

  • Dział: Dolnośląskie

paraprotestW czwartek 3.04.2014 r. z pozytywnym skutkiem dla jednej z byłych pracownic Chung Hong, zakończyła się trwająca od niemalże dwóch lat sprawa o odszkodowanie za bezprawne rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. Wyrok jest prawomocny. To pierwsza z prawomocnie zakończonych spraw 26 osób zwolnionych za udział w strajku zorganizowanym przez Komisję Zakładową Inicjatywy Pracowniczej w Chung Hong Electronics Poland sp. z o. o. (czytaj więcej: Procesy z Chung Hong i JP Weber - podsumowanie)

Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalił apelację złożoną przez pełnomocnik pracodawcy od wyroku zasądzającego na rzecz pracownicy równowartość trzech wynagrodzeń.

Sąd pierwszej instancji uzasadniając wyrok zaczął rozważania od stwierdzenia, że „udział pracownika w strajku pracowniczym jest jego jednym z podstawowych praw pracowniczych”. Ponadto sąd na marginesie stwierdził, że „strajk z zasady jest zaprzeczeniem zasady dbałości o dobro pracodawcy, skoro jest z założenia organizowany w celu realizacji pewnych interesów pracowników, które bywają sprzeczne z interesem pracodawcy”.

Sąd nie rozstrzygał w kwestii legalności bądź nielegalności strajku. Uznał też, iż pracownica nie była organizatorką strajku. Zdaniem sądu nawet gdyby przyjąć, że strajk był zorganizowany w sposób niezgodny z ustawą, to sam udział w nim nie wystarczy by pociągnąć pracownika do odpowiedzialności dyscyplinarnej – trzeba bowiem ocenić, czy zachowanie pracownika było równocześnie ciężkim naruszeniem podstawowych powinności pracowniczych, a więc czy było ono zachowaniem umyślnym lub rażąco niedbałym.

Podstawowym motywem, na którym sąd oparł rozstrzygnięcie było żywione przez pracownicę usprawiedliwione przekonanie o legalności strajku. W tym przekonaniu utwierdzał ją związek zawodowy. Ewentualne wątpliwości jakie wzniecał u strajkujących pracodawca „informując o nielegalności strajku” nie mogły przesądzić o utracie takiego przekonania i o umyślnym charakterze ew. ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, tym bardziej, że pracownicy realizowali jedno ze swoich podstawowych praw pracowniczych i nie ufali pracodawcy, który stał po przeciwnej stronie sporu zbiorowego. Sąd wskazał także na, to iż powódka nie miała wykształcenia prawniczego, nie mogła więc samodzielnie ocenić czy strajk był (a jeżeli tak to w jakim stopniu) nielegalny.

Sedno wyroku sądu pierwszej instancji – od którego oddalono apelację pracodawcy – sprowadza się do tego, iż sytuację pracowników biorących udział w strajku należy rozpatrywać indywidualnie, w zależności od ich strony podmiotowej (żywionych przekonań), oraz od ich rzeczywistej roli w prowadzeniu strajku. Sama kwestia niedochowania wymogów ustawowych przy prowadzeniu sporu zbiorowego i organizacji strajku ma tu znaczenie drugoplanowe. Podkreślenie indywidualnego charakteru odpowiedzialności dyscyplinarnej sprzyja negatywnej ocenie takich praktyk jak lokaut, który z natury swej zakłada odpowiedzialność zbiorową załogi. Choć lokaut nie jest w polskim prawie wprost zakazany, to takie wyroki jak ten przyczyniają się do uznania go za działanie bezprawne i naruszające prawa pracowników.