Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Bydgoszcz: pracownicy Miejskich Wodociągów i Kanalizacji żądają zmian w ZUZP

Pikieta OZZ IP w MWiK (Bydgoszcz, 16.10.2018) Pikieta OZZ IP w MWiK (Bydgoszcz, 16.10.2018)

Inicjatywa Pracownicza wraz z innymi związkami zawodowymi wniosła do dyrekcji przedsiębiorstwa Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Bydgoszczy Sp. z o.o. wniosek o rozpoczęcie rokowań w sprawie zmian zakładowego układu zbiorowego pracy (ZUZP). Wobec braku odzewu ze strony pracodawcy 16 października zorganizowano pod siedzibą spółki protest. Wzięła w nim udział ponad setka pracowników. Przybyły także delegacje związku z Poznania i Warszawy. Protest poparła zakładowa Solidarność.

Dlaczego pracownicy MWiK chcą zmian w ZUZP?

Dla zrozumienia intencji Inicjatywy Pracowniczej i załogi MWiK trzeba przede wszystkim zauważyć wszystkie przeobrażenia zakładowego układu pracy, jakie zaszły na przestrzeni ostatnich ponad 15 lat. W tym celu musimy cofnąć się do roku 2002, kiedy to związki zawodowe podpisały ZUZP z dyrekcją przedsiębiorstwa. W przyjętym wówczas kształcie, satysfakcjonującym załogę, obowiązywał on tylko do roku 2008. Wówczas to, pod presją informacji o kolejnych krachach na giełdach i spodziewanego załamania czy spowolnienia gospodarczego, przekonano przedstawicieli związków zawodowych (Inicjatywa Pracownicze jeszcze wtedy nie działała w MWiK) do renegocjacji układu. Rozmowy toczyły się w atmosferze oczekiwanego kryzysu. Rząd (koalicja PO-PSL) przyjmował tzw. pakiet antykryzysowy. ZUZP został radykalnie zmieniony na niekorzyść pracowników.

Niedługo potem jednak okazało się, że Polska jest „Zieloną Wyspą” i żaden wstrząs gospodarczy nam nie grozi. Dodatnie wyniki ekonomiczne za lata 2007–2009 uzyskiwał także MWiK. Jasno wskazywało to, że przedsiębiorstwo nie ma się gorzej, a doniesienia o światowym kryzysie wykorzystano, aby przeprowadzić cięcia socjalne. Łącznie za trzy lata (2007–2009) wypracowano 11,5 mln zł czystego zysku. W 2008 roku (kiedy od połowy roku obowiązywał już nowy ZUZP) firma uzyskała 5,9 miliona zł zysku netto! Niestety przynajmniej po części sięgając do kieszeni członków załogi.

Wśród szeregu niekorzystnych z punktu widzenia interesów załogi poprawek w 2008 r. wprowadzono m.in. następujące zmiany:
• zmiana przepisów dotyczących nadgodzin. ZUZP z 2002 r. przewidywał, że za dwie pierwsze godziny nadliczbowe przysługuje dodatek w wysokości 50%, ale już za każdą kolejną nadgodzinę w wysokości 100%. Po zmianach z 2008 r. obowiązywały stawki jak w Kodeksie pracy, czyli za każdą kolejną nadgodzinę płacono już tylko dodatek w wysokości 50%.
• wg ZUZP z 2002 r. odprawa rentowa i emerytalna po 15 latach pracy wynosiła 150% i sukcesywnie rosła proporcjonalnie do czasu pracy w MWiK, aż do 600% po 40 latach pracy. W tym przypadku w 2008 r. także wprowadzono zapisy analogiczne jak w Kodeksie pracy, czyli odprawa wynosiła już tylko jednomiesięczne wynagrodzenie.
• wg zapisu ZUZP z 2002 r. pracownicy mieli „prawo do nagrody rocznej” adekwatnej do uzyskanych przez Spółkę wyników. Po zmianie w 2008 r. to Zarząd Spółki decyduje (w konsultacji ze związkami zawodowymi) o wypłacie nagrody i jej wysokości.
Tych niekorzystnych dla członków załogi zmian było dużo więcej.

Czego załoga żąda dziś?

Po dziesięciu latach okazało się, że Spółka znacząco zwiększyła swoje zyski, które obecnie liczy się już w dziesiątki milionów złotych rocznie (19 mln zł w 2016 r. i 23,2 mln zł w 2017 r.). Wynik ten jest dużo lepszy, nawet gdyby uwzględnić inflację. Zyski rosły oczywiście niewspółmiernie szybciej niż wynagrodzenia pracowników MWiK. W tych okolicznościach wydaje się, że firma powinna „dopuścić do zysków” także załogę. Dlatego Inicjatywa Pracownicza wystąpiła z propozycją zmian szeregu zapisów ZUZP i przewrócenia choćby częściowo sytuacji z 2002 r. Żądania są naprawdę skromne:
• Inicjatywa Pracownicza chce wprowadzeniu dodatków i świadczeń, które wcześniej zlikwidowano (dodatek brygadzistowski, dodatek dla kierowców, pogotowia domowego itd.), a także prawo do nagrody rocznej (5% z wypracowanego przez MWiK zysku) i nagród jubileuszowych;
• chce wyższych, niż przewiduje Kodeks pracy, odpraw w związku z przejściem na emeryturę lub rentę inwalidzką;
• oraz chce, aby za pracę w nadgodzinach w niedziele i święta uruchomiono dodatek (ponad ten obowiązujący w Kodeksie pracy) w wysokości 20% stawki godzinowej.
Obecnie, kiedy wiele miejsca poświęca się w Polsce problemowi zbyt niskich wynagrodzeń, także w sferze zakładów budżetowych (samorządowych i państwowych) żądania wydają się jak najbardziej odpowiednie do sytuacji ekonomicznej.

Zarząd MWiK po wielu tygodniach odwlekania spotkania z przedstawicielami związków zawodowych wreszcie się na nie zdecydował. Odbyło się ono 22 listopada. W ocenie zarządu dobra sytuacja finansowa nie jest podstawą do zmian w ZUZP, a brak sporu zbiorowego wyklucza jakiekolwiek rozmowy negocjacyjne czy rokowania. Niebawem Inicjatywa Pracownicza zadecyduje, co dalej.

 

Powrót na górę