Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Basta!

Gnidy z kolejnych ekip rządzących i liderzy oficjalnych struktur związkowych od dawna przemawiają do Nas tym samym językiem. Obie szajki polityków "i ci z AWS i ci z SLD" ględzą na okrągło o "polskiej racji stanu" i "naszym dążeniu do struktur europejskich". Działacze wysokiego szczebla OPZZ i "Solidarności" - którzy dawno już zapomnieli jakie jest położenie pracownika - usprawiedliwiają swoją zdradę nędznymi wykrętami o "trudnej sytuacji gospodarczej" i "interesie społecznym". Czy nie chce Wam się rzygać, czy nie ogarnia Was wściekłość, kiedy wszyscy politycy, pseudozwiązkowcy, dziennikarze, księża i pracodawcy pierdolą o "potrzebie dialogu" o szansach porozumienia o wspólnej odpowiedzialności za los kraju?? Jasne, że oni porozumiewają się doskonale między sobą. Ten kraj jest ich własnością. Przecież wszyscy oni żyją sobie nieźle, bo czerpią zyski z naszej marnie opłacanej harówy. Rosnące bezrobocie stawia nas w sytuacji niewolników oczekujących na targu, aż któryś pracodawca uczyni nam łaskę i raczy nas zatrudnić. Wymyślone przez polityków zmiany w kodeksie pracy, rozwiążą ręce wyzyskiwaczom małym, zasranym hitlerkom, którzy codziennie nami pomiatają. Pora powiedzieć BASTA! Mamy tego dość! Czas pogadać po ludzku, przemówić naszym językiem - językiem sprzeciwu i solidarności.

Musimy oczyścić nasze umysły z wpajanych latami kłamstw. To nieprawda, że pracodawcy i pracownicy mają wspólny interes. Ich interes polega na tym, żeby utrwalić istniejący porządek, który zapewnia im swobodę wyzysku. Nam chodzi o to, aby ich zniszczyć, bo tylko klęska zgrai krwiopijców pozwoli nam zdobyć kontrolę nad naszym życiem i nad produkcją potrzebnych nam dóbr. Dlatego wszelkie kłamstwa o dialogu i porozumieniu służą tylko im, mydlą nam oczy. Musimy wreszcie zrozumieć, że między nimi a nami toczy się WOJNA.

Jak powinniśmy walczyć? To zależy od konkretnej sytuacji w miejscu pracy. Sami wiecie jakie są słabe punkty waszego szefa. Musicie tylko zorientować się jakie są Wasze mocne punkty. Oni chcą, żebyśmy byli elastyczni. Dobra! Bądźmy zaradni, zmieniajmy taktykę, uderzajmy tam gdzie ich naprawdę zaboli. Trzeba tylko zrozumieć kilka podstawowych spraw:

1. Czas negocjacji i porozumień się skończył. Nie mamy żadnego wpływu na treść ich porozumień. Komisje dwustronne, trójstronne i siedmiostronne dogadują się we własnym gronie i tylko pogarszają naszą sytuację. Płynie stąd prosty wniosek: te porozumienia nas nie obowiązują! Nie ma co liczyć na oficjalne związki, które są wplątane w układ z władzą i pracodawcami. Nie ma też co liczyć na Państwową Inspekcję Pracy. Oczywiście, czasem opłaca się wykorzystać te instytucje, ale trzeba pamiętać, że jeśli za bardzo im zaufamy to - na dłuższą metę - szefowie potrafią na wyrolować.

2. Trzeba tworzyć oddolne porozumienia. Na razie niech to będą małe grupy zaufanych przyjaciół, którzy wspólnie omawiają sytuacje, razem planują akcję, przeprowadzają je i solidarnie się wspierają.

3. Trzeba skończyć z lizusami i donosicielami. Musimy niszczyć przydupasów szefów, bojkotować ich, utrudniać im życie, tak aby zrozumieli, że nie warto zdradzać towarzyszy, że za lizanie dupy szefowi czeka ich surowa kara.

4. Najważniejsze to przełamać strach i opory. Pamiętajcie: oni się z nas śmieją, kiedy my staramy się 'być w porządku' w stosunku do nich. Niezależnie od naszych kwalifikacji uważają nas za 'bandę tępych roboli'. Odpłaćmy im pogardą za pogardę. Nie można być uczciwym w stosunku do łajdaków i złodziei, bo w ten sposób utrwalamy ich władzę, zdradzamy naszych braci i siostry pracowników i pracownice. Dlatego naszą podstawą podstawową metodą walki powinna być AKCJA BEZPOŚREDNIA.

Na czym polega Akcja Bezpośrednia? Są to wszystkie działania, które możemy podjąć już teraz, aby polepszyć naszą sytuację, umocnić solidarność z kolegami/koleżankami i przykopać szefowi. Szefowie żyją z naszej pracy, wszystko co mają, tak naprawdę należy do nas, więc nie ma co się przejmować. Czynna walka, sabotaż i dywersja to nasz sposób na odzyskanie choćby części tego co nam ukradli. Trzeba być ostrożnym, ale nie wolno pękać! Kiedy szef wywala cię z pracy, masz prawo do odwetu zabolało Ciebie i Twoich Bliskich niech zaboli i jego!!! Szef poniżył twojego kumpla/kumpelę? przywal szefowi, niech poczuje waszą solidarność... Pamiętaj: nie masz co liczyć na wdzięczność pracodawcy, on traktuje ciebie jak maszynę, która można wymienić. Liczy na siebie i przyjaciół. Buduj solidarność z innymi pracownikami. Ważne, żeby się przełamać. Nawet drobne, ale konsekwentne działania umacniają naszą pozycję. Od codziennej walki zależy nasza przyszłość.
Powrót na górę

Podobne artykuły